GettyImages 1356562872 e1672336535499
Kobieta

Sukces. 3 Powody, dla których sama go sabotujesz

Sukces i jego syndromy. Wszyscy byliśmy tam w takim czy innym momencie: jesteś podekscytowany potencjalną nowością kariera szansę, ale zanim jeszcze wyjdziesz na rozmowę kwalifikacyjną, już sam sabotowałeś swój własny sukces i szanse na uzyskanie stanowisko.

 

Twój wewnętrzny głos może sprowadzić Cię na manowce od samego początku, a eksperci twierdzą, że możesz nawet nie być świadomy jego szkodliwej mocy — i tego, jak bardzo wpływa na Twoje życie.

Poprzez swoją ponad 20-letnią pracę z setkami kobiet, trener biznesu i brandingu Eryka Brechtel ustalił, że istnieją trzy główne powody, dla których sabotujesz swój własny sukces zawodowy.

„Najczęstsze blokady, które zidentyfikowałam, są tak osadzone w naszym makijażu, że często nie zdajemy sobie sprawy, że w nich uczestniczymy i kontynuujemy niebezpieczny cykl samoograniczających się wzorców dla siebie i innych kobiet” – wyjaśnia.

Brechtel nazywa te problematyczne nawyki „syndromami sióstr”. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się więcej o nich i o tym, jak możesz powstrzymać je przed sabotowaniem własnego sukcesu.

Sukces i Syndrom oszusta

Kiedy ludzie zaczynają odczuwać pewien sukces, zaczynają czuć się winni, że na to nie zasługują. Aktorka i modelka Emily Ratajkowski niedawno opowiedziała o swoich doświadczeniach z tym zespołem podczas rozmowy z absolwentami Hunter College — udowadniając, że nawet celebryci temu ulegają.

„Przejawia się to na kilka sposobów. Bagatelizujemy nasze osiągnięcia, podkreślamy nasze wady i niepewność, i sprawiamy, że brzmi to tak, jakby przydarzyło nam się coś dobrego w naszym życiu” – mówi Brechtel.

Dlaczego więc to robimy? Aby zrozumieć i rozebrać tę blokadę, musimy cofnąć się aż do czasów łowców-zbieraczy, mówi Brechtel.

„Potrzeba, by my, kobiety, były lubiane i można było się z nimi identyfikować, wynika z głęboko zakorzenionej mentalności plemiennej, która mówi, że musimy „trzymać się stada” i „nie kołysać łodzią” z obawy, że zostaniemy wyrzuceni z plemienia. Jeśli jesteśmy zbyt indywidualistyczni lub inni, jesteśmy samolubni. Musimy trzymać się szeregu dla dobra ogółu – wyjaśnia.

Ale w dzisiejszych czasach ta mentalność nadal sprawia, że ​​jesteśmy mali. „Utrzymuje nas w stanie chęci zadowolenia wszystkich i podtrzymuje starożytny system wierzeń, który został zaprojektowany, aby trzymać kobiety „w ryzach”” — wyjaśnia Brechtel. „Więc zamiast tego gramy bezpiecznie. Jeśli odważymy się okazywać dumę z naszej ciężkiej pracy i naszej wyjątkowości, popisujemy się. Lepiej grać bezpiecznie i nie wywoływać żadnych fal.

Więc jakie jest rozwiązanie syndromu oszusta?

„Wspierajmy się nawzajem w posiadaniu naszej mocy. Zachowaj przestrzeń dla siebie i innych kobiet, aby pokazać dumę z naszej ciężkiej pracy i osiągnięć, i wzywaj się nawzajem, gdy bagatelizujemy nasze sukcesy, próbując być bardziej sympatycznymi. Kiedy już odkryjesz swoją prawdę i zaczniesz żyć zgodnie z nią, po prostu nie poczujesz się jak oszust i nie będziesz musiał się za nią chować. Posiadaj go i wiedz, że robiąc to, dajesz innym możliwość posiadania go również” – potwierdza Brechtel.

Syndrom perfekcjonisty

Sukces i jego syndromy

Syndrom perfekcjonisty polega na trzymaniu się idei, że nie wolno ci zawieść — za wszelką cenę.

„To jest tak trudna przeszkoda do pokonania dla kobiet, ponieważ jest tak głęboko zakorzeniona w nas od czasów, gdy byłyśmy małymi dziewczynkami”. mówi Brechtel. „Wielu z nas dorastało w przekonaniu, że powinniśmy być piękni i doskonali. Uczono nas manier i etykiety, odradzano nam podnoszenie głosu, zachowywanie się trochę dziko i bałaganiarsko lub kolorowanie poza liniami”.

Oznaki tak zwanego syndromu perfekcjonisty pojawiają się w takich rzeczach, jak prokrastynacja (na przykład nadmierne myślenie o czymś, ale nigdy nie podjęcie zdecydowanych działań) lub porównywanie się z innymi.

Zobacz również: Beata: Znaczenie imienia i cechy charakteru

Jak to przezwyciężyć? „Chodzi o zrozumienie, że porażka – słowo na „f” – nie jest końcem drogi, ale objazdem po drodze” — mówi Brechtel. „Jak Oprah Winfrey opowiada, kiedy doświadcza niepowodzenia w życiu, dziękuje mu i pyta: „Czego chcesz mnie nauczyć?””.

Pomyśl o tym: gdybyś znał już wszystkie odpowiedzi i miał całkowitą kontrolę nad wszystkim w swoim życiu, jak bardzo byłoby to nudne? „Nie bój się tak porażki. To nie koniec drogi, ale okazja do zmiany kierunku w miejsce, które jest lepiej dopasowane do tego, dokąd chcesz się udać” – radzi Brechtel.

Zamiast tego zadaj sobie pytanie: „Co byś zrobił, gdybyś wiedział, że nie możesz zawieść?” sugeruje Brechtel. Spróbuj odpowiedzieć na to pytanie bez obawy, jak to może wyglądać, co pomyślą inni lub jak może to zepchnąć Cię z toru rywalizacji. Może to prowadzić do znacznie szczęśliwszego i bardziej spełnionego dążenia.

Syndrom męczennika

przyjaciele pocieszający smutny

Czy jesteś opiekunem wszystkich w swoim życiu, na własny koszt? Jeśli potrafisz się odnieść, możesz mieć syndrom męczennika.

„Kobiety mają tendencję do nakładania na siebie ciężaru opieki nad wszystkimi wokół siebie. Dla wielu w ten sposób czujemy się potrzebni i ważni” – mówi Brechtel. „Ale bądźmy szczerzy: nie musisz mieć zrobić cokolwiek, ty wybierać robić to… ponieważ kochasz swoją rodzinę, dbasz o swój zespół i swoją pracę oraz chcesz, aby wszyscy odnieśli i dowiedzieli się czym jest sukces. Robisz to, bo – choć trudno to przyznać – wierzysz, że cokolwiek mniej jest odbiciem ciebie. Niemniej jednak jest to wybór, którego dokonałeś”.

Zobacz również: Co to znaczy mieć koszmary?

„Ludzie wokół ciebie mogą się przyzwyczaić, że zajmujesz się tym wszystkim, nie wiedząc nawet, że żywisz urazę z tego powodu. To wszystko staje się błędnym kołem przyjmowania ciężaru, braku odpowiedzialności za nasze wybory i utrzymywania się w ciągłym stanie ofiary” – mówi Brechtel.

Więc nadszedł czas, aby przestać grać ofiarę, rozumiejąc swoje zachowanie, aby przyjąć wszystko, co jest wyborem, którego dokonałeś i powoduje niechęć do innych w twoim życiu.

„To od Ciebie zależy, czy staniesz się priorytetem, a nie od innych, aby Cię uszczęśliwić” — mówi Brechtel. „Możesz uwolnić się od mentalności „powinni to dla mnie zrobić, ponieważ robię dla nich tak wiele” i zmienić ją na „Zdecydowałem się to zrobić, ponieważ chcę i robię to bez wcześniejszych oczekiwań innych”.

Jak przestać sabotować własny sukces

kobieta w pracy stacjonarny laptop

Możesz skopać powyższe „siostry syndromu” do krawężnika kilkoma małymi kroczkami. Po prostu rozpoznanie ich we własnym życiu to pierwszy krok, mówi Brechtel.

Na przykład „Syndrom oszusta jest zakorzeniony w strachu przed wykluczeniem, więc pozwalając każdemu z nas czuć się swobodnie, wyrażając nasze prawdziwe ja, możemy to przezwyciężyć” — wyjaśnia Brechtel.

Syndrom perfekcjonisty jest zakorzeniony w strachu przed utratą kontroli, mówi Brechtel, więc możesz z tym walczyć, „być miłym dla siebie i innych oraz celebrując odwagę wymaganą do próbowania nowych rzeczy ze zrozumieniem, że„ porażka ”nie jest końcem drogi, ale okazja do zmiany kierunku”.

I wreszcie, syndrom męczennika jest zakorzeniony w strachu przed nieistotnością. „Zwalczaj to, biorąc odpowiedzialność za nasze wybory, pozbywając się iluzji urazy do innych i wiedząc, że tworzymy naszą rzeczywistość i jesteśmy odpowiedzialni za własne szczęście”.

Kiedy uda ci się uwolnić od tych ograniczających przekonań i uciszyć ten negatywny wewnętrzny głos, jesteś na najlepszej drodze do szczęśliwszej, odnoszącej sukcesy i satysfakcjonującej przyszłości w pracy i we wszystkich innych obszarach życia.

Podobne Tematy

Kiedy nadchodzi czas na terapię dla par? Gdzie szukać wsparcia?

Redakcja PortalwSieci.pl

Dlaczego len jest idealnym materiałem na lato?

Redakcja PortalwSieci.pl

Najzdrowsze buty dla pań

Redakcja PortalwSieci.pl

Dodaj Komentarz